Systeme.io: moja szczera historia o poszukiwaniu spokoju (i darmowego startu)

Zastanawiasz się, co wybrać na start? Przeczytaj moją historię. Podpowiem Ci, jak uniknąć technicznego stresu i zbędnych kosztów, wybierając rozwiązanie, które po prostu dba o Twój spokój.

Ten wpis może zawierać linki afiliacyjne. Jeśli w nie klikniesz i dokonasz zakupu, mogę otrzymać niewielką prowizję, co nie wpływa na cenę dla Ciebie, a pomaga mi rozwijać tego bloga. Dziękuję za wsparcie!

Znasz to uczucie, kiedy zamiast skupiać się na sprzedaży i marketingu, spędzasz godziny na technicznych konfiguracjach? Ja znam to doskonale.

Jakiś czas temu stanąłem przed dylematem. Chciałem stworzyć prosty landing page i zacząć sprzedawać swoje produkty cyfrowe. Miałem już spore doświadczenie z WordPressem i wiedziałem, że to potężna maszyna o nieskończonych możliwościach. Ale pamiętałem też z przeszłości, ile mojego prywatnego czasu i energii kosztowało utrzymanie tego wszystkiego w ryzach.

Wtedy szukałem rozwiązania idealnego dla siebie.

Zależało mi na czymś, co da mi święty spokój. Nie chciałem w piątek wieczorem martwić się aktualizacją wtyczki czy bezpieczeństwem serwera. Chciałem być twórcą, a nie administratorem IT. Przetestowałem niemal wszystko: od popularnych wtyczek po polskie rozwiązania SaaS. W każdym coś mi „zgrzytało”.

Aż trafiłem na Systeme.io.

Dziś opisuję tę historię, aby zwrócić Twoją uwagę na pułapki, których wtedy uniknąłem i których Ty też możesz uniknąć, wybierając mądrze na samym początku.

Dlaczego zrezygnowałem z WordPressa do przedaży produktów cyfrowych?

Nie zrozum mnie źle. Bardzo szanuję WordPressa. Ale kiedy Twoim celem jest po sprzedaż kursu czy e-booka, zaczynają się schody.

Testowałem wtedy takie rozwiązania jak LearnDash czy TutorLMS. Są świetne, ale analizując je pod kątem moich ówczesnych potrzeb, zauważyłem kilka problemów:

  • Łączenie klocków: musiałem spinać je z innymi wtyczkami (bramki płatności, fakturowanie, mailing). To rodziło obawę, że jeden element przestanie działać i położy cały system.
  • Bezpieczeństwo: czułem dużą odpowiedzialność za dane klientów. W WordPressie to Ty musisz pilnować wszelkich zabezpieczeń.
  • Osobne wtyczki do lejków sprzedażowych np. CartFlows lub FunnelKit, co powoduje kolejne koszta. Koszt około 300$ rocznie.
  • Płatny dodatkowy certyfikat SSL dla bezpieczeństwa danych
  • Płatny hosting wideo np. Vimeo, aby zablokować pobieranie wideo.

Wtedy uznałem, że dla mnie to przerost formy nad treścią. Szukałem prostoty.

Alternatywy SaaS. Dlaczego nie wybrałem polskich platform?

Skoro nie WordPress, to może gotowe platformy (SaaS)? Sprawdziłem kilka popularnych polskich rozwiązań. Na pierwszy rzut oka wyglądały super, bo odpadał problem techniczny, ale szybko zderzyłem się z murem kosztów.

Brałem pod uwagę m.in. WebToLearn, czy też popularny ostatnio EasyCart.

EasyCart zrobił na mnie wrażenie swoim designem – koszyk wygląda tam obłędnie nowocześnie. Ale analizując cennik, zrozumiałem, że to rozwiązanie może być obciążeniem na start. W EasyCart (i podobnych narzędziach) musisz liczyć się z modelem: Abonament miesięczny + Prowizja od sprzedaży. Nawet w podstawowych planach płacisz stałą kwotę co miesiąc (często powyżej 100 zł), a do tego platforma pobiera % od każdej Twojej transakcji.

Pomyślałem: „Dlaczego mam płacić stałą fakturę, zanim jeszcze cokolwiek zarobię? I dlaczego mam oddawać procent od mojego przychodu?”.

Do tego dochodziły inne ograniczenia w polskich narzędziach (WebToLearn):

  • Limity na dane i pliki (przy kursach to szczególnie istotne)
  • Dodatkowe opłaty za funkcje marketingowe, takie jak Order Bump (podbicie koszyka).
  • Konieczność dokonywania dodatkowych opłat do email marketingu i automatyzacji

Czułem, że te rozwiązania są wygodne, ale na dłuższą metę mogą ograniczyć mój budżet i wymusić korzystanie z kilku różnych aplikacji.

Odkrycie Systeme.io: darmowy plan bez haczyków

Wtedy, szukając dalej, trafiłem na Systeme.io. Powiem Ci uczciwie, że mnie zachwycił. Dlaczego? Bo miał to wszystko w jednym miejscu i co było dla mnie kluczowe, jest darmowy.

I tu ważna uwaga dla Ciebie: to nie jest wersja trial na 7 czy 14 dni. To plan „Freemium”, który oferuje praktycznie wszystkie kluczowe funkcje za 0 zł.

Co mnie wtedy przekonało?

  • Brak opłat transakcyjnych: Systeme nie zabiera ani grosza ze sprzedaży (płacisz tylko standardową prowizję operatorowi płatności, np. Stripe, Mollie.
  • Brak abonamentu na start: nie musisz płacić 100 czy 200 zł miesięcznie, żeby w ogóle mieć sklep, czy zacząć sprzedawać
  • Wszystko w jednym: mogłem budować landing page, sprzedawać kursy, e-booki, uruchomić autowebinar i wysyłać newslettery z jednego panelu.
  • Nieograniczona przestrzeń na pliki: nie musiałem martwić się o hosting wideo.

Jak prostota narzędzia wpłynęła na moją pracę?

To było sedno moich poszukiwań. Zrozumiałem, że tak naprawdę nie potrzebuję mocno rozbudowanych narzędzi. Potrzebuję prostoty i łatwości obsługi.

Chciałem łatwego powiązania z płatnościami i automatyzacji, którą ustawię raz i o niej zapomnę. Postanowiłem z pełnym przekonaniem oprzeć swoje działania na tej platformie.

Jako ciekawostkę podam Ci, że można tam tworzyć subkonta (Workspace). Jeżeli masz w planach więcej projektów, to świetna opcja, by zachować porządek.

Podsumowanie: Czy Systeme.io to rozwiązanie dla Ciebie?

Jeżeli jesteś na początku drogi, albo tak jak ja wtedy – masz dość skomplikowanych narzędzi i płacenia abonamentów (np. za EasyCart, WebToLearn czy wtyczki WP), Systeme.io wydaje się najrozsądniejszym wyborem. Zwłaszcza w Polsce, gdzie szanujemy każdą złotówkę inwestowaną w biznes.

Daję Ci znać o tym rozwiązaniu, bo wierzę, że pozwoli Ci ono zaoszczędzić sporo stresu i pieniędzy. Możesz zacząć budować listę i sprzedawać, nie ponosząc ryzyka finansowego.

Chcesz spróbować? Załóż darmowe konto w Systeme.io tutaj i zobacz, jak proste może być prowadzenie biznesu online.

FAQ – Najczęściej zadawane pytania o start

1. Czy darmowy plan Systeme.io naprawdę jest na zawsze?
Tak. Plan darmowy nie ma ograniczenia czasowego. Ma limity ilościowe (np. do 2000 kontaktów, 3 lejki sprzedażowe), ale funkcjonalnie pozwala prowadzić pełnoprawny biznes bez wydawania pieniędzy.

2. Czy poradzę sobie, jeśli nie znam angielskiego?
Bez obaw. Systeme.io jest dostępne w języku polskim! Interfejs jest przetłumaczony, więc obsługa jest bardzo intuicyjna.

3. Czy mogę przenieść swoje kursy z WordPressa do Systeme.io?
Tak, choć trzeba to zrobić ręcznie (przekopiować treści). Jednak biorąc pod uwagę oszczędność na wtyczkach i hostingu – warto poświęcić na to jeden wieczór dla przyszłego spokoju. Dla większych sprzedawców Systeme samo przeniesie Twój biznes.
Więcej informacji znajdziesz TUTAJ

4. Czy w Systeme.io mogę sprzedawać produkty fizyczne? Jasne! Michał (właściciel Solomarketer) wspominał, że można sprzedawać np. książki papierowe. Możesz ustawić warianty produktu, koszty wysyłki i zarządzać zamówieniami.